W imię zasad #1 – P/ZP

Dziś kilka słów o zasadach 😉 Wszyscy ich przestrzegamy, tych spisanych lub tych Naszych, tylko w głowie. W postaci niematerialnej. Zobaczmy więc jaka jest siła zasad.

Historia zasad

Z ludzkością zasady są związane, w zasadzie (a to dobre!) od początku. Pozwalały one przede wszystkim organizować życie społeczne, zachowywać porządek. Już sam Bóg wyznaczył Adamowi i Ewie jedną zasadę. Nie mogli skosztować owocu z drzewa poznania dobra i zła (drzewa wiedzy). Za każdą zasadą kryje się obietnica, prządku i równowagi (mniejszej lub większej). Przez ogromną część historii ludzi, zasady (powiązane z hierarchią) pozwalały tworzyć społeczeństwa i utrzymywać w nich porządek. Każdy znał swoje miejsce, wiedział gdzie w społeczeństwie się znajduje, i co robić. Mamy też jasne zasady awansu społecznego, każdy wie co zrobić by zwiększyć swój krąg wpływu – awansować społecznie. Hierarchia hierarchią, natomiast najbardziej z zasadami, kojarzy się oczywiście prawo.

Prawo – najoczywistsze zasady

Oczywiście, by utrzymać tak wielkie masy ludzi, jak współczesne społeczeństwa, potrzeba Nam zasad. I to niezliczonej ich ilości. Zasady te są zapisane, uporządkowane i nazwane ogólnie – prawem. Jest ich tyle, że nikt tego nie spamięta, a przyrost ich jest przerażający. Prawo, co oczywiste, pozwala utrzymywać porządek, pozwala także chronić takie aspekty jak uczucia. Pozwala żyć spokojnie i wygodnie, jeśli jest ono przestrzegane. Duża część społeczeństwa prawa oczywiście przestrzega, przynajmniej jego bardziej podstawowych zasad. Rozumieją Oni intuicyjnie, że gdy będą to robić, wszystkim będzie żyło się lepiej, efektywniej, w większym porządku. Prawo wreszcie pozwala się połapać, w szalenie skomplikowanej (i coraz bardziej komplikującej się) rzeczywistości. Porządkuje Ono pewne kwestie, i je upraszcza, tworzy pewien model rzeczywistości.

Podstawowe zasady

Prawo jednak jest oceanem zasad, samo poznanie Ich wymaga pewnie całego życia. Co dopiero pamiętanie i przestrzeganie. Nie musimy tego jednak robić, od tego mamy policje, straż miejską – ludzi pilnujących przestrzegania zasad. Ja chciałbym się skupić na zasadach ważniejszych dla życia jednostki, o wiele bardziej podstawowych. Często zasadach oczywistych, jednak nie przez wszystkich przestrzeganych, lub wręcz zapomnianych. Ludzie są już pewien czas na tym kawałku skały, zawieszonym w bezkresnym kosmosie, i parę rzeczy już przemyśleliśmy jako gatunek.

Wierzę, że jeżeli pragnie się zrealizować swoje największe ambicje i pokonać najpoważniejsze przeszkody, należy znaleźć i zastosować zasadę lub prawo natury, któremu podlegają pożądane rezultaty. Działanie zaś wbrew naturze i jej regułą, powoduje zwykle ból i cierpienie.

Do rzeczy!

Istnieją zasady uniwersalne, wypływające z doświadczeń i przemyśleń poprzednich pokoleń. Są one sprawdzone przez lata, wynikają z głęboko uświadamianych mechanizmów, nie zaś z potrzeby chwili, czy pozornej wiedzy. I dziś o jednej z takich zasad.

Zasada P/ZP

Zasada ta, to nic innego jak najbardziej jaskrawy przykład harmonii. Jest to zasada równowagi P – produkcji, i ZP – zdolności produkcyjnej. Zasadę tę obrazuje bajka Ezopa o gęsi i złotym jajku.

Biedny rolnik, pewnego dnia odkrył w gnieździe swojej gęsi błyszczące złote jajo. Początkowo myślał, że to jakaś sztuczka, ale gdy już chciał jajko wyrzucić, przyszła mu do głowy myśl – oszacować je.
Okazało się, że jajko jest ze szczerego złota! Jak wielka była radość rolnika, gdy uświadomił sobie jakie ma szczęście, tym bardziej, że sytuacja powtórzyła się następnego dnia. Odtąd codziennie budził się i biegł do gniazda po kolejne złote jajko. Stał się bajecznie bogaty; z trudem wierzył, że to wszystko przydarzyło mu się naprawdę.

W miarę jak się bogacił, stawał się coraz bardziej niecierpliwy i zachłanny. Wreszcie nie chciał już dłużej czekać dzień po dniu na kolejne złote jajko. Postanowił więc zabić gęś i wyjąć je wszystkie od razu. Dostał się do wnętrza gęsi, ale okazało się, że nie ma tam złotych jajek. I teraz nie było już sposobu, aby je zdobyć.

I większość ludzi tak postrzega przykładowo produktywność „im więcej produkujesz, tym bardziej jesteś skuteczny”. Niemniej, jak pokazuje ta historia, prawdziwa efektywność jest pochodną dwu rzeczy: tego co jest produkowane (złote jajka), i trwałego majątku produkującego, czyli zdolności produkcyjnej (gęś).