Wirus z koroną!

Nowy władca? Nasz król i pan? Ot, zwykła pandemia, jakich już parę było. No i co z tego?

Priorytety

No dobrze, może i tak, ale zapytajmy, co Nam to może uświadomić. Dzisiejszy świat, pogoń za technologią. Rozwój technologi przecież pcha ludzkość do przodu, dzięki temu można szybciej, lepiej, wygodniej. I dzięki temu możemy się sprzeczać kto, jak, kiedy, dlaczego. Możemy np. wyzywać siebie, który sprzęt jest lepszy, wydajniejszy, jaki system ładniej wygląda. To wszystko dzięki technologii, pięknie prawda? No właśnie może jednak nie?

Czy nie zafiksowaliśmy się zbytnio na tym? Na celebrytach, jutuberach i innych takich. Na modzie, na samochodzie, domu… na konsumpcjonizmie i materializmie? Wirus przyszedł, powiedział „sprawdzam” i okazało się, że gotowi nie jesteśmy, i blefowaliśmy, że w ręku mamy dobre karty. Obstawialiśmy wysokie stawki, zapominając o podstawach. I tak oto jesteśmy tu i teraz (jakbyśmy kiedyś mogli być gdzie indziej i kiedy indziej 😉 ). I co teraz zrobimy? No, pewnie przetrwamy, jak to ludzie, tylko czy jednak nauczymy się w końcu na błędach?

Perspektywa

Z perspektywy czasu łatwo o tym mówić, w obecnej sytuacji to proste. Przecież są procedury, różne wartości, rozwój przecież też jest ważny. A i owszem powiem. Jednak ten rozwój może zbytnio Nas pochłonął? Spowodował, to, że chcemy posiadać, nowsze, lesze, szybsze, oszczędzające więcej czasu i jeszcze bardziej ułatwiające życie – rzeczy. I co z tego wyszło? Staliśmy się materialistami, na dodatek egoistycznymi. Ostatnio znalazłem podcast ciekawy, a dokładniej odcinek o indywidualizmie. Nie, żeby indywidualizm był zły, bardzo dobry nawet, jak osobiście sądzę. Jednak jak wszędzie potrzebna jest harmonia, o co w dzisiejszych czasach chyba trudno.

Kończ waść

Sztuczna inteligencja, stracimy przez nią pracę. Drama w mediach. Chcieliśmy nawet latać i kolonizować kosmos. No i co? I okazało się, że mamy tak wielkie ambicje, a nie jesteśmy gotowi by bronić się przed pandemią. Każdy myślał tylko o sobie, szarsza perspektywa zanikła, przynajmniej „u podstaw”. Czy dobrobyt nie zaślepił Nas? Nie stało się Nam zbyt wygodnie i zapomnieliśmy o tym co ważne? No to wirus Nam trochę spróbuje przypomnieć, może po to jest ta pandemia 😉