Nauka front-end #3: Przerwa przy PHP

Hej! Jak wiadomo, od pewnego czasu uczę się Front-endu. Od pewnego, dość długiego, czasu też studiuję. No i tak się stało, iż studia, a także parę innych obowiązków przerwały mi moją „pełną skupienia i wytrwałości” drogę do Front-end developera.

Co się stało

Na studiach, jak to na studiach, mamy często jakąś formę zaliczenia. U mnie wyglądało to tak, że jako iż mamy tylko parę zjazdów w semestrze, to do zrobienia był trywialny projekt. Czego dotyczył? Jako iż przedmiot, o którym mówię, nazywał się dumnie Platformy developerskie w chmurze (czy jakoś tak), to i projekcik dotyczył chmury. No, a jak chmura, to pewnie coś działającego przez Internety. I ot, „zróbcie coś co będzie się integrowało z jedną z usług z chmury Azure” (bo i chmury od MS dotyczył cały przedmiot). Jakie jest najprostsze rozwiązanie? Zrobić aplikację łączącą się z bazą danych i wyświetlającą jakiś rekord. No i najbardziej dla mnie oczywiste wybory to PHP i MySQL. I tu zaczynają się schody. W PHP dawno nie programowałem, a na Microsoft Azure pewnie łączenie z bazą będzie wymagało trochę nagimnastykowania się. No, ale patrzcie państwo, mamy dokumentację i Microsoft Learn.

Z racji Microsoft Learn, i ocecności tam wszelkich poradników, no będzie proste. Wystarczy znaleźć poradnik do aplikacji PHP z MySQL (Azure ma usługę dla MySQL-owych baz) i z głowy. No… w teorii proste. Znalazłem poradnik, z nawet gotową aplikacją, wystarczyło wdrożyć…. Pech chciał, że tutorial, robiony chyba z pięć razy, nie przynosił oczekiwanych efektów. No, a do deadline tylko 1 dzień, przy czym cały zajęty zajęciami. No, ale jak to tak, na ostatnią chwilę? Otóż, zacząłem się uczyć i czytać MS Learn już tydzień wcześniej. Jednak chcąc poznać wszystko od podstaw, by wiedzieć co robię, zapomniałem się. Mam przecież tylko tydzień. W efekcie, uczyłem się podstaw, które za dużo mi nie pomogły, a aplikacje zacząłem robić 2 dni przed terminem. No i po 4 razie, gdzie już 3/4 poradnika poprawnie wdrożone – działają. Byłem pewien, że za 5 się uda, niestety – napotkałem ścianę.

Jak to wyszło?

Poradnik jest zdezaktualizowany, albo ja zbyt tępy by go pojąć (dwóch innych studentów miało to samo). W efekcie do prowadzącego wysłałem, niekoniecznie działającą aplikację, by tylko coś wysłać. Na szczęście na wykładzie dowiadując się, że termin słania prac został przesunięty. Cały szczęśliwy, i zadowolony, że mam tyle czasu, wróciłem, i spostrzegłem, że to iluzja, bo zaledwie kilka dni, a aplikacje od nowa należy stworzyć. No to wracamy do kochanego PHP (jak ja dawno nie pracowałem w tym języku). I teraz, już na spokojnie, uświadomiłem sobie, że to nie może być trudne. Dane do logowania do bazy na pewno będą w panelu chmury Azure, a reszta to kwestia znajomości MySQL i PHP. No więc odpaliłem kurs, i stała się jasność…
To było tak proste, a ja szukałem jakichś skrótów i obejść, przez które straciłem tyle czasu

. I jak byłem na początku zachwycony Azurem, to moje wysiłki i problemy, tylko mnie zniechęciły do niego. To jednak naprawdę super platforma, z dużą ilością gotowych do użycia elementów. Jak gotowe już funkcje rozpoznawania twarzy (z czego korzysta Uber) czy machine learning lub usługi sztucznej inteligencji. Ostatecznie napisałem system rejestracji i logowania, a do tego instrukcję jak krok po kroku wdrożyć ją na platformę Web Apps Azure, i wysłałem jako „poprawioną wersję aplikacji” do prowadzącego. Teraz tylko czekać na ocenkę;)

Mój system „reglog” możecie podziwiać tutaj. Bez Front-endu, bo i czasu nie była, ni pomysłu.

Jest to część większego cyklu, a poprzednią część znajdziesz tutaj.

Pozdrawiam i miłego dnia!